Elevator pitch

Elevator pitch – jak się zaprezentować i nie zwariować!

Dziś postaram się napisać słów kilka na temat elevator pitch lub elevator speech, jak kto woli. Skąd tak przewrotny tytuł? A właśnie stąd, że swoją mowę tworzyłam na potrzeby kursu „Wirtualna asystentka i social media ninja” i powiem wam, że pomimo zainwestowania sporej ilości czasu, wciąż nie jestem z niej zadowolona.

Pewnie wielu z Was zastanawia się teraz: „Po co ona w takim razie pisze ten tekst?”. Nie martwcie się, nie zamierzam robić z siebie mistrzyni i się wymądrzać, ale w ciągu tych dwóch tygodni walki z elevator pitch, przemyślałam kilka kwestii i moje wnioski mogą się Wam na przyszłość przydać.

A co to takiego ten elevator pitch?

Elevator pitch to nic innego, jak krótka prezentacja swojej osoby, swoich usług bądź produktu. Nazwa wzięła się z założenia, że elevator pitch ma trwać tyle, ile jazda windą z parteru na ostatnie piętro, czyli nie więcej niż 30 sekund. W ciągu tego czasu dobrze byłoby przedstawić się i opowiedzieć o sobie tylko tyle, aby wzbudzić zainteresowanie rozmówcy. Oczywiście nie chodzi o to, aby „polować” na słuchaczy. Takie treści mogą okazać się przydatne na różnego rodzaju konferencjach lub spotkaniach networkingowych, gdzie spotyka się wiele osób z różnych branży.

Elevator pitch u Chrisa O'Leary

Amerykanie mają badania na każdą okazję. Absolutnie na każdą. Pisali też sporo o wspomnianym elevator pitch. Na przykład taki Chris O'Leary stworzył dziewięciopunktową listę według, której powstaje idealna elevator pitch. Sprawdźmy zatem jaka jest idealna prezentacja swojej osoby:

  1. Zwięzła (ang. concise) – prezentacja nie powinna trwać dłużej niż 30 sekund i jednocześnie musi zawierać całą wartościową treść.
  2. Zrozumiała (ang. clear) – powinna składać się z prostego słownictwa. Generalnie przy tworzeniu elevator pitch odradza się używania specjalistycznego żargonu.
  3. Istotna (ang. compelling) – elevator pitch to zbiór najważniejszych informacji o Tobie i Twojej usłudze.
  4. Wiarygodna (ang. credible) – te kilka zdań musi przekonać odbiorcę do pełnego profesjonalizmu Twoich działań.
  5. Treściwa (ang. conceptual) – w swojej prezentacji należy zawrzeć suche fakty i twarde argumenty nie rozbudowując nadmiernie treści.
  6. Konkretna (ang. concrete) – należy unikać wchodzenia w szczegóły, bo to niepotrzebnie wydłuża całą przemowę.
  7. Stosowana (ang. customized) – elevator pitch powinna być dopasowana zarówno do sytuacji, jak i do odbiorcy.
  8. Spójna (ang. consistent) – każda wersja Twojej elevator pitch powinna zawierać sporą część jednakowych danych, a różnić się szczegółami odpowiednimi dla danego odbiorcy.
  9. Konwersacyjna (ang. conversational) – dobra prezentacja intryguje, pozostawia po sobie pytania, a przede wszystkim zapada w pamięć.

Istny zawrót głowy z tymi zasadami, prawda? Szczerze mówiąc ciężko mi było stworzyć krótki, konkretny tekst zawierający wszystko, co umiem, posiadający stałe treści, ale jednocześnie na tyle elastyczne, aby dla każdego były indywidualnie dopasowane… A co na to inni?

Inne spojrzenie na elevator pitch

Świetne podejście do elevator pitch ma Dorie Clark, profesor zarządzania biznesem w Fuqua School of Business przy Uniwersytecie Duke oraz autorka wielu książek z zakresu przedsiębiorczości. Odchodzi ona od tradycyjnego schematu elevator pitch. Jej podejście jest dużo bardziej elastyczne. Owszem zakłada prezentowanie siebie w jak najlepszym świetle, ale tylko wtedy, gdy rozmówca o to zapyta, aby było to jak najbardziej naturalne. Według niej nie powinny to być pierwsze słowa skierowane do odbiorcy. Owszem rozmówca ma nas zapamiętać, ale jako profesjonalistów, a nie jak nachalnych desperatów usiłujących na siłę się przypodobać. Dodatkowo Clark wyklucza stosowanie wcześniej przygotowanej mowy.

Muszę się w pełni zgodzić z Panią Dorie Clark. Stworzyłam wymuskany, płynny tekst pochwalny, w którym wymieniam wszystkie swoje zalety i cały dorobek zawodowy i ogólnie klękajcie narody, taka jestem dobra, ale… No właśnie, ale! Za każdym razem, gdy prezentowałam swoje przemówienie, byłam spięta i pilnowałam każdego słowa, aby czegoś z tej wspaniałej treści nie zgubić. Dlaczego nie mówiłam spontanicznie? Bo w wielu źródłach czytałam, aby mieć przygotowany wcześniej tekst, nauczyć się tych kilku zdań i wykorzystywać je przy nadarzających się okazjach. To po prostu nie działa. A przynajmniej nie u mnie.

Podsumowanie

Kończąc już muszę przyznać, że tworzenie mojej własnej prezentacji elevator pitch, zmusiło mnie do dość dokładnej analizy samej siebie w kontekście bycia specjalistą. To jest świetne ćwiczenie dla każdego, kto Tworzy swoją markę i dopiero określa siebie, jako przedsiębiorcę. Wiadomo wtedy, które sfery są naszymi mocnymi stronami, a nad czym jeszcze warto popracować. A skoro to ćwiczenie pozwoliło mi określić kolejne obszary do rozwoju, to było jak najbardziej warte mojego czasu. Teraz wiem dokładnie, co mogę zaoferować potencjalnemu klientowi, ale zrezygnuję z „gotowców”.

Posted in Bez kategorii and tagged , .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *